Previous Slide Icon Next Slide Icon
Play Daily Button Pause Daily Button
Exit Daily Button

PANAMA STUDIO: duet projektantek ze słabością do koloru, poczuciem humoru i dystansem do świata

Nazwa 'Panama' pochodzi od nazwy splotu – potocznie nazywa się tak tkaniny o splocie panamowym, który jest rozbudowaną wersją podstawowego układu płótna.
.get_the_title().

Marka zadebiutowała pod koniec 2023 roku, podczas grudniowej edycji Targów Rzeczy Ładnych w Warszawie. Założycielki połączyła wspólna pasja – obie studiowały projektowanie tkaniny na Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi. W ramach spontanicznej studenckiej inicjatywy zaczęły wprowadzać na rynek tkaniny z własnymi projektami, co doprowadziło do powstania marki Panama.

O pasji do projektowania, która doprowadziła do powstania marki Panama, rozmawiamy z jej założycielkami: Kamilę Lewandowską i Julią Luteracką.

Jak powstała marka i skąd wziął się pomysł na jej założenie?

Zbudowanie i prowadzenie własnej marki od dawna klarowało się nam w głowach – jako realizacja projektowych ambicji, ale również jako pomysł na życie. Podczas poprzedniego projektu sprawdziłyśmy wzajemnie swoje umiejętności, stworzyłyśmy system pracy, miałyśmy podobne cele i oczekiwania w stosunku do własnego biznesu. Dlatego, gdy w Szmat Składzie niemożliwym było wprowadzanie optymalizacji, strategii i pomysłów, które nam wspólne przyświecały, a nasz czas tam dobiegł końca, naturalnym było dla nas kontynuowanie współpracy. Tak powstała Panama, dojrzała i świadoma realizacja naszych planów i marzeń o biznesie kreatywnym. Poznałyśmy się jeszcze na studiach magisterskich na ASP w Łodzi, obie studiowałyśmy projektowanie tkaniny. W ramach spontanicznego studenckiego projektu zaczęłyśmy nieśmiało wprowadzać na rynek tkaniny z naszymi projektami, co doprowadziło do powstania nieźle radzącej sobie marki – wiele się wtedy nauczyłyśmy. Chcąc wykorzystać zdobyte doświadczenie, potencjał oraz chęć zbudowania marki na solidnych podstawach, stworzyłyśmy Panamę. Od pierwszej współpracy do powstania Panamy w wersji, jaką jest dzisiaj, minęło 5 lat.

Skąd czerpiecie inspiracje? Czy zwracacie uwagę na aktualne trendy? 

Inspirujemy się wszystkim w najbliższym otoczeniu, brzmi to banalnie, ale taka jest prawda. Obie mamy swoje ulubione motywy, które lubimy realizować. Mamy podobne poczucie estetyki i gust, dodając do tego jeszcze poczucie humoru – mamy przepis na wspólną kolekcję.

Tak, oglądamy i analizujemy trendy – jest to dziś tak wszechobecnie dostępne, że działając w branży kreatywnej, mamy z nimi styczność. Natomiast bierzemy z tego, co nam odpowiada i co ma szansę spodobać się naszym odbiorcom, jednocześnie będąc spójnym z tym, jaka jest Panama. Trendy traktujemy jako dodatek, wskazówkę przy projektowaniu. Wychodzimy od tego, co nam akurat w duszy gra, konfrontujemy pomysły między sobą, ustalamy coś na kształt briefu i go realizujemy. Chcemy robić takie rzeczy, jakimi same chcemy się otaczać – to nie jest marketingowy slogan, tak właśnie ma być!

Jak przebiega proces produkcji?

Nasze koce i pledy są tkane na przemysłowych krosnach żakardowych. Proces produkcji zaczyna się od odpowiedniego przygotowania pliku z projektem – przełożenia go na język maszyny. Na podajniki zakładana jest przędza w wybranych kolorach i zaczyna się proces tkania. Kolorowe wątki przeplatają się z białą, poliestrowo-bawełnianą osnową, która musi być cienka, ale wytrzymała. Pracujemy na dwóch rodzajach przędzy wątkowej: bawełnianej oraz bawełnianej z domieszką akrylu. Produkty wykonane przy użyciu pierwszej składają się w 94 proc. z bawełny i w 6 proc. z poliestru (w osnowie), a skład wykonanych przy użyciu tej drugiej to bawełna w 60 proc., 35 proc. akryl, a 5 proc. poliester. Włókno akrylowe jest wsparciem dla krótkich włókien bawełnianych, co skutkuje wzmocnieniem przędzy wątkowej – przedłuża żywotność tkaniny i generuje mniej odpadów produkcyjnych. Staramy się jednak wprowadzać jak najwięcej modeli bawełnianych, dążymy do odejścia od syntetycznych włókien.

Ciekawostka dotycząca naszych tkanin jest taka, że każdy koc był kiedyś pledem – pled to surowa tkanina, która schodzi z krosna. Jeśli chcemy wyprodukować koc, to musimy go przepuścić przez draparkę – imponujących rozmiarów maszynę wyposażoną w szczotki, które przerywają pojedyncze nitki wątku i 'wyciągają’ puch. Ot, cały sekret!

W jaki sposób podchodzicie do kwestii zrównoważonego rozwoju, ekologii i odpowiedzialności społecznej marki?

Unikamy nadprodukcji i nigdy nie zamawiamy więcej, niż jesteśmy w stanie sprzedać. Dlatego promocje to u nas rzadkość, nie pompujemy w sztuczny sposób cen. Cała produkcja tkanin odbywa się w Polsce. Przędza wątkowa sprowadzana jest z Hiszpanii i do 60 proc. zawartych w niej włókien bawełnianych pochodzi z drugiego obiegu. Mamy w ofercie jeszcze świece sojowe i bawełniane skarpetki – również produkowane w Polsce. W naszych paczkach nie znajdziecie plastiku, pakujemy w papier – choć to chyba już standard.

Jakich nowości możemy się spodziewać w najbliższym czasie?

Od niedawna na stronie mamy też nowy produkt – kamizele, a wkrótce pojawią się też nowe modele kocy i pledów, będzie sporo bawełnianych nowości! Marzy nam się też podbój całej sfery tekstyliów domowych, z miejscem na małą sekcję odzieżową. Za kulisami trwają poważne analizy i plany ale jeszcze nie możemy nic zdradzić – śledźcie nas, będziemy informować, jak plany przybiorą bardziej realny kształt.

Zdjęcia: panama-studio
Więcej na www.panama-studio.com

TU I TERAZ