Jedna z największych na świecie firm naftowych przewidziała kryzys klimatyczny, ale sama zaprzecza swoim badaniom

Grupa naukowców twierdzi, że ExxonMobil już 40 lat temu wiedział o obecnym kryzysie klimatycznym.
.get_the_title().

ExxonMobil to jedna z największych na świecie firm naftowych i gazowych – pod tą nazwą znana jest od 1999 roku. Wcześniej istniała jako oddzielne spółki (jedną z nich był Standard Oil założony przez Johna D. Rockefellera). Wiele wskazuje na to, że firma, która publicznie wielokrotnie zaprzeczała dowodom na katastrofę klimatyczną, sama doskonale wiedziała, co czeka ludzkość. I to wiedziała na długo przed fuzją – 40 lat temu. Skąd? Od naukowców, których sama poprosiła o przeprowadzenie badań i analiz.

Hipokryzję ExxonMobil ujawnili w 2015 roku dziennikarze śledczy, którzy uzyskali dostęp do wewnętrznych dokumentów firmy. Wynikało z nich, że firma zdawała sobie sprawę z wpływu człowieka na stan planety i była świadoma globalnego ocieplenia. I to od 1977 roku. Po ujawnieniu tych informacji w sieci powstał hasztag #ExxonKnew, którym posługują się aktywiści, prawnicy i politycy, którzy próbują wyegzekwować sprawiedliwość. Teraz na światło dzienne wychodzą kolejne szczegóły afery, które intensyfikują działalność środowisk proekologicznych.

Eksperci pod kierunkiem Geoffreya Suprana, historyka z Uniwersytetu Harvarda, ujawnili, że ExxonMobil nie tylko wiedział, że paliwa kopalne napędzają zmiany klimatyczne, ale stworzył jedne z najdokładniejszych i najbardziej umiejętnych prognoz globalnego ocieplenia w tamtym czasie.

Odkrycia te wydają się wręcz absurdalne, ale rzeczywiście – uwzględnione w raportach firmy prognozy sprawdzały się aż do teraz, gdy rosnące temperatury doprowadziły do eskalacji klęsk żywiołowych, zaburzenia ekosystemów i katastrofalnej utraty bioróżnorodności. Niestety ExxonMobil pomimo tego, że wiedział, co się wydarzy, wprowadzał opinię publiczną w błąd i zaprzeczał zmianom klimatu, marnując tym samym czas, który mógłby zostać wykorzystany na złagodzenie najgorszych konsekwencji.

Nasze odkrycia pokazują, że publiczne zaprzeczanie naukom o klimacie przez ExxonMobil było sprzeczne z danymi własnych naukowców – twierdzą naukowcy.

Zespół Geoffreya Suprana jako pierwszy ilościowo przeanalizował dane liczbowe i graficzne na temat klimatu, które znalazły się w dokumentach ExxonMobil. Badacze doszli do wniosku, że firma dysponowała niezwykle precyzyjnymi informacjami, które wniosły znaczący wkład w rozwój nauki o klimacie (naukowcy, pracujący dla naftowego giganta dzielili się swoją wiedzą). – Nasze odkrycia pokazują, że publiczne zaprzeczanie naukom o klimacie przez ExxonMobil było sprzeczne z danymi własnych naukowców. Potwierdza to i dodaje statystyczną precyzję do wcześniejszych wniosków naukowców, dziennikarzy, prawników i polityków – komentuje Supran.

Co na to koncern? Oświadczenie Todda Spitlera, doradcy ds. relacji z mediami w Exxon Mobil Corporation, opublikował portal Motherboard. Czytamy w nim: ‘Ten problem pojawiał się kilka razy w ostatnich latach i w każdym przypadku nasza odpowiedź jest taka sama: ci, którzy mówią o tym, skąd Exxon wiedział, mylą się w swoich wnioskach’.

W 2019 roku sprawa trafiła do Sądu Najwyższego Stanu Nowy Jork. Sędzia ocenił, że ‘dowody ujawnione podczas procesu pokazują, że kierownictwo i pracownicy ExxonMobil byli jednakowo zaangażowani w rygorystyczne wypełnianie swoich obowiązków w najbardziej wszechstronny i skrupulatny sposób’.

Naukowcy nie dają jednak za wygraną. Kolejnymi publikacjami ujawniają, że eksperci pracujący dla ExxonMobil stworzyli niemal perfekcyjne wykresy i analizy, a ich prognozy uderzająco pokrywają się z tym, co się wydarzało w ostatnich latach.

Właściwie już 40 lat temu znana była trajektoria antropogenicznych zmian klimatu.

Firma ‘słusznie odrzuciła perspektywę nadchodzącej epoki lodowcowej’ i dokładnie przewidziała, kiedy po raz pierwszy zostanie wykryte globalne ocieplenie spowodowane przez człowieka. Naukowcy ujawnili też, że prognozy klimatyczne przedstawione podczas wewnętrznego briefingu w 1982 roku zatytułowanego ‘Efekt cieplarniany CO2’ były szeroko rozpowszechniane w kierownictwie ExxonMobil i zostały oznaczone jako ‘informacje zastrzeżone wyłącznie do użytku autoryzowanego’.

Byłem bardzo szczęśliwy, że udało nam się zaangażować w badania dużą firmę energetyczną, firmę naftową, ponieważ myślałem, że zwiększy to wiarygodność zmian klimatu i to w czasie, gdy zmiany klimatu zaczęły nabierać politycznego znaczenia i stawały się kwestią kontrowersyjną – powiedział redakcji Motherboard klimatolog Martin Hoffert, który był jednym z naukowców pracujących dla firmy od lat 70. Od lat 80. trwała natomiast kampania przemysłu paliwowego, mająca na celu zdyskredytowanie nauk o klimacie.

Lee Raymond [były szef Hofferta] przemawiał i mówił, że większość CO2 w atmosferze pochodzi z biosfery, która emituje tak dużo węgla, nie mówiąc, że pochłania również prawie taką samą ilość węgla – skomentował Hoffert, podkreślając, że latami przyglądał się, jak przedstawiciele firmy publicznie kłamią.

Pojawia się pytanie, ile jeszcze firm od lat dysponowało podobną wiedzą i napełniając kieszenie kolejnymi milionami, obserwowali, jak umiera planeta i cierpią miliony ludzi, którzy bezpośrednio i pośrednio odczuwają skutki katastrofy. Nowe dowody naukowców mogą pomóc w pociągnięciu Exxona do odpowiedzialności. A przy okazji dostaliśmy kolejne argumenty, by krytykować ustanowienie prezesa naftowego giganta Sultana Ahmeda al-Jabera przewodniczącym szczytu klimatycznego COP28. Ewidentnie istnieje konflikt interesów pomiędzy branżą paliwową a ochroną środowiska.

Tekst: AC
Zdjęcie: Mike Marrah/Unsplash

Zmiany Klimatu